Przejdź do głównej zawartości

Wchodzi aptekarka do lekarza

Wieczorem, godzina po 18. Ostatni pacjent wszedł.
Pukam. Wchodzę do gabinetu doktora. Czekałam trochę pod drzwiami, grzecznie, żeby ten ostatni pacjent wyszedł.
Młody lekarz, łysiejący w okularach siedzi sobie za biurkiem. Bałagan na tym biurkuuu niemożebny, wszędzie papiery, kartoteki, długopisy.

 -"Dzień dobry - mówię - ostatnia pacjentka do doktora".
  
 - Hmm, nazwisko? pyta, przeszukując biurko w poszukiwaniu kartoteki.
 Podałam nazwisko (przecież i tak nie jestem zarejestrowana, uśmiechnęłam się patrząc jak przeszukuje ten totalny rozgardiasz w lekkim popłochu :)). Usiadłam sobie naprzeciw niego i mówię.

-"Panie doktorze, w zasadzie to ja jestem z inną sprawą. Receptę przyszłam poprawić."
Podałam mu receptę.
-"Tutaj, jakby pan napisał dawkowanie przy tym leku."

A on, wczytuje się pilnie w tę receptę...wczytuje się...wczytuje w końcu pyta:
- A co ja tu w ogóle napisałem...??
- Przeliterować panu?
- I taką długą nazwę? sam to wymyśliłem? 
...

Taaaa ;)

aptekareczka

Komentarze

Popularne

Jodyna i płyn Lugola. Apteczka pierwszej pomocy (2).

Jodyna Jednym z najstarszych leków odkażających jest Jodyna. Ciemnobrunatna ciecz, sprzedawana w małych, szklanych, ciemnych buteleczkach. To 3% SPIRYTUSOWY roztwór jodu z jodkiem potasu. Kiedyś wykonywano go w aptekach w recepturze, teraz jest produkowany już przemysłowo. 1. Zabójczo działa na bakterie, grzyby, wirusy. 2. Dezynfekuje zranienia i otarcia, ale nie można stosować jodyny na otwarte rany (np.: cięte). 3. Może być stosowana do walki z trądzikiem. Kiedyś stosowano jodynę w gabinetach kosmetycznych, rozcieńczano ją z wodą i takim roztworem przemywano twarz. Skóra była dezynfekowana i przez to zmniejszała objawy trądziku. Ciekawostką jest to, że równomiernie nałożony na skórę, roztwór z jodyną nadaje opalony odcień - co panie wykorzystywały kiedyś zamiast samoopalaczy. Wadą jest to, że może zabarwiać skórę na brudnawy, żółtawo - pomarańczowy  kolor i pozostawia smugi Ponadto jod wchłania się do organizmu i może uczulać, a jego nadmiar prowadzi do ...

Wyjazd aptekarki.

Mała, a ty co taka zamyślona. Rozmawiać ze mną nie chcesz. Pan Adam się podpytuję wypisując KP (dowód wpłaty). Wiadomo przecież, że nie może w milczeniu tego zrobić... - Się tak zastanawiam nad zmianą pracy. - Ale nie mów? Chcesz zmienić aptekę? Stara się czepia czy co? Ona groźna jest to fakt, ja do niej nawet nie za bardzo zagaduję bo mnie ostatnio opieprzyła, żebym się swoimi sprawami zajął, bo śmiałem palnąć, że "coś pani nie w humorze a tu taki piękny dzień" . I mało tego! Jak raz się pomyliłem przy wypisywaniu daty z KP, to naskarżyła do mojej kierowniczki, że podrywam jej pracownicę i że się amorami zajmuje zamiast się skupić! Obciachu mi narobiła i tyle. - Hahahaa - nie wytrzymałam. - Fakt moja szefowa jest bezpośrednia. No i ma pan nauczkę. - Ty się nie śmiej, tylko gadaj co z tą pracą i mi nie mów, że wyjeżdżasz czasem. - A czemu by nie? - No ale gdzie? Anglia? - Do Australii na przykład. - A to dalej nie mogłaś wymyśleć? - Jak już wyjeżdżać to na koniec ś...

The end?

I klops apteka sprzedana. Nowy rozdział. Personel się zwolnił ( ja ) lub dostał wypowiedzenie ( moje kochane koleżanki ). Ekipa trudna do zastąpienia.