piątek, października 13

Kwas foliowy.

Kwas foliowy zwany też witaminą B9, acidum folicum. 

Bardzo ważny składnik naszego organizmu, zwłaszcza w funkcjonowaniu układu nerwowego.

Bardzo ważny dla płodu szczególnie w pierwszym trymestrze ciąży, gdyż zapobiega wadom cewy nerwowej, co może powodować wady rozwojowe dziecka. Warunkuje rozwój mózgu i nerwów.

Potrzebny do przyswajania białek i produkcji czerwonych krwinek.

Niedobór kwasu foliowego oprócz wad rozwojowych mózgu może prowadzić także do niedokrwistości i zahamowania wzrostu a także u dorosłych w zaburzeniach przewodu pokarmowego

Żródłem kwasu foliowego są warzywa i owoce:
  • szpinak, brokuły, brukselka, kapusta włoska, jarmuż, pietruszka zielona, bób, sałata, szparagi, kalafior;
  • awokado, kiwi, mango, orzechy włoskie, laskowe, nerkowca, jak również wątroba, jaja, drożdże;
  • nasiona strączkowe, kiełki pszenicy, otręby,


Acidum folicum należy do grupy związków o podobnej budowie chemicznej tzw. folianów.

Objawy niedoboru:

anemia, egzema, spękane usta, niepokój, napięcie, brak energii, słaby apetyt, bóle brzucha, depresje.

Dzienne zapotrzebowanie na wynosi:

dla dzieci: 70-105 mikrogramów
młodzieży: 190-260 mikrogramów
dorosłych ok. 300 mikrogramów
kobiety w ciąży minimum 400 mikrogramów

Kobiety w ciąży a kwas foliowy

Kobiety w ciąży muszą przyjmować kwas foliowy syntetyczny, bo w samej diecie jest go za mało lub też ulega zniszczeniu  podczas termicznego przygotowywania potraw.

U kobiet w ciąży suplementacja kwasu foliowego jest niezbędna, niedobory kwasu foliowego mogą bowiem prowadzić jak wspomniałam do wad cewy nerwowej, rozszczepu kręgosłupa i bezmózgowia.

Jeśli planujesz ciąże warto go przyjmować jeszcze przed poczęciem a potem do końca ciąży w dawce minimum 400 mikrogramów na dobę.

Leki to: Folik, Kwas foliowy (różne firmy), oraz liczne preparaty złożone.

wtorek, września 19

Witamina C. Czy dobra na wszystko?

Powstaje obecnie wiele mitów związanych z witaminą C. 
Jest moda na przyjmowanie lewoskrętnej witaminy C. 
Przejrzałam literaturę na ten temat. Okazuje się, że badania przeprowadzone przez naukowców nie potrafią jednoznacznie stwierdzić, że witamina C ma lecznicze efekty w przeziębieniach. Alee
To nie znaczy, że nie działa. Na pewno wspomaga walkę z przeziębieniem i chorobami.

Są teorie, że witamina C działa anty nowotworowo - badania naukowców też tego nie potwierdzają. 
Teorie teoriami, badania badaniami a życie życiem. Osobiście nic do witaminy C nie mam, ba nawet ja używam, gdy jestem przeziębiona czy dla podniesienia odporności.
Witamina C przede wszystkim:
  • poprawia elastyczność naczyń krwionośnych,
  • uczestniczy w budowie kolagenu, który jak wiemy jest budulcem stawów, skóry, kości, zębów
    i naczyń krwionośnych,
  • wspomaga produkcję hormonów antystresowych,
  • poprawia odporność i pomaga zwalczyć infekcje,
  • zakwasza środowisko, co jest dobre przy zwalczaniu infekcji dróg moczowo-płciowych.
Niszczy ją alkohol, papierosy, stres, smażone mięsne potrawy.

Jej nadmiar wydalany jest z moczem. Jednorazowo można przyjąć nawet do 1000mg/dobę. 
Przy czym jej duże dawki działają właśnie moczopędnie, mogą też powodować biegunkę, która przechodzi po zmniejszeniu dawki.

Gdzie znajdziecie witaminę C?  
Witamina C czyli kwas askorbinowy znajduję się w wystarczających dla nas ilościach dobowego zapotrzebowania m.in. w:
papryce
czarnej porzeczce, dzikiej róży, czarnym bzie,
chrzanie, koperku, cebuli, 
pietruszce
brokułach,
owocach cytrusowych, jabłkach,
ziemniakach 
kiszonkach.

Na jej niedobór mogą wskazywać:
częste infekcje,
siniaki,
krwawienie z dziąseł,
krwotoki z nosa,
wolno gojące się rany,
krosty na skórze.

Choroba wywołana niedoborem witaminy C to szkorbut
A średnia zawartość jaką powinniśmy przyjmować dziennie jest od 40 mg.

A co z dziećmi i witaminą C ?

U dzieci do 3 roku życia niemal wszechobecna witamina C powinna być dostarczana z pokarmem. Jej dodatkowe podawanie powinno się skonsultować z lekarzem.

Dzieci do 6 miesiąca życia potrzebują dziennie 25 mg witaminy C, a już w litrze mleka matki jest jej ok. 40 mg.

Dla dzieci, preparaty z witaminą C to m.in.: Cebion w kroplach, Juvit C w kroplach. 
Dal dorosłych natomiast, przy jej większym zapotrzebowaniu pójdźcie do apteki, jest wiele preparatów z witaminą C. Nie będę wymieniać ich nazw - jest ich tak dużo. Można też kupić kwas L-askorbinowy w proszku.

I najważniejsze nie dawajcie się nabrać na prawo czy lewoskrętną witaminę C, pochodzenia naturalnego czy syntetyczną. Jest jedna witamina C czyli kwas L - askorbinowy. A to czy z roślin czy syntetyczny to nie ma znaczenia, bo działa tak samo.
Przestrzegam też, przed przepłacaniem za tę witaminę - szczególnie w internecie.

aptekareczka

czwartek, września 14

Katar u niemowlaka.

Gdy moje dziecko miało 3 tygodnie życia zaraziła się katarem. Niestety był to katar na tyle silny, że dziecko miało duże problemy z oddychaniem. Na pewno wiecie, że noworodek i niemowlę do około 1 roku życia oddycha tylko nosem, tak więc przy katarze jest to duży problem. Oczywiście mieliśmy wizytę u pediatry ale na szczęście dziecko nie miało innych dodatkowych powikłań i musieliśmy walczyć "tylko" z katarem.

Z porady pani doktor zastosowaliśmy sól fizjologiczną podawaną co 1 godzinę za pomocą strzykawki do noska, miało to za zadanie rozpuszczanie gęstej wydzieliny. Potem kupiłam aspirator do nosa z możliwością podłączenia do odkurzacza Katarek lub Sopelek - ten drugi ma możliwość odciągania ustami i końcówkę do odkurzacza. Polecam! Kupiłam też i aspirator z możliwością odciągania wydzieliny ustami ale powiem szczerze nie miałam tyle siły w płucach aby z takiego małego noska odessać tak gęstą wydzielinę. Więc wniosek aspirator do odkurzacza jest the best.
I moja uwaga najpierw sól fizjologiczna do noska, odczekać ze 3 minuty i dopiero odsysać. Wydzielina jest rzadsza i lepiej ją usunąć.

Warto też zastosować aerosol do nosa z solą morską dla takich maluszków np.: Nasodrill, zamiast soli w ampułkach jest to wygodniejsze i trafia głębiej do jamy nosowej.

Spałam na siedząco a mała spała na mnie, starałam się aby była ułożona jak najbardziej pionowo, żeby katar jej spływał a nie zalegał. Codziennie mierzyliśmy temperaturę, bo lekarza powiedział gdy przekroczy 38 stopni mamy przyjechać zaraz do przychodni. U takich małych dzieci szybko dochodzi do przejścia od kataru do zapalenia oskrzeli lub płuc.

Dodatkowo położna, która przyjeżdżała na patronaż poleciła mi abym do podgrzewacza wlała wodę i kilka kropel olejku lawendowego. Działa on bakteriobójczo i ułatwi oddychanie, ponadto uspokoi.
Postawiłam podgrzewacz na parapecie w sypialni.

To wszystko trwało dłużej niż 2 tygodnie ale udało się. Tyle z moich osobistych doświadczeń jeśli macie pytania śmiało w komentarze.

aptekareczka

Baby blues, depresja poporodowa czyli pierwsze dni po porodzie.

Każda kobieta po porodzie przeżywa burzę emocji, uczuć, burzę hormonalną. Każda.
Jest i śmiech i płacz i niepewność, miłość i strach. Czasem i niechęć, spadek nastroju i smutek, że coś się skończyło i może wcale nie jest takie piękne. 
Ile kobiet tyle wrażeń. Ale nie każda kobieta to pokazuje i o tym mówi. 
Początki zawsze są trudne, ból krocza po porodzie naturalnym, czy brzucha po cesarskim cięciu, niedyspozycja fizyczna, niedosypianie, niełatwe początki karmienie piersią. Zanim to sobie wszystko poukładamy w głowie ale i w codziennym życiu parę dni lub tygodni minie. 
Wynagrodzi nam to na pewno dzieciątko.
Dużo mówi się o depresji poporodowej czy baby blues. To są naturalne zjawiska. 
Nie bójmy się naszych emocji i odczuć, rozmawiajmy o tym z najbliższą nam osobą, będzie lżej. 
Prośmy o pomoc, nie wstydźmy się, że czegoś nie potrafimy, pytajmy - położnych, mam, lekarzy.

Taki stan niepewności, smutku jest naturalny tuż po porodzie, występuje u ok 50-80% kobiet. Może pojawić się dopiero w 4 dniu po porodzie, gdy jesteśmy po wyjściu ze szpitala zdane na siebie. Ustępuje po kilkunastu dniach samoistnie - mówi się, że to baby blues.
Kobiety są wtedy płaczliwe, mają zmienność nastrojów, są drażliwe, maja spadek koncentracji.
Z pomocą partnerów i rodziny stan ten przechodzi.

Natomiast depresja poporodowa może pojawić się nieco później do kilku lub kilkunastu tygodni po porodzie. Kobieta ma negatywne myśli co do swojej roli, czuje się złą matką, uważa, że nie daje rady. Cały czas ma stany lęku, nawet z napadami paniki, towarzyszy jej uczucie osamotnienia, bezsenność, myśli samobójcze. 

Wsparcie kobiet w połogu jest bardzo ważne, dlatego zachęcam raz jeszcze rozmawiajcie o swoich emocjach z bliskimi - przecież po to ich mamy. 
Przy problemach z depresją zgłoście to swojemu lekarzowi.

Przy stanach niepokoju polecam herbatkę z melisy, lawendy, można je pić nawet przy karmieniu piersią. A pacery z maluszkiem na pewno dadzą więcej siły i spokoju.
:)
aptekareczka.

sobota, sierpnia 12

Lawenda, olejek lawendowy.

Uwielbiam lawendę, za jej urok, zapach. Uspokaja, kojarzy mi się z latem, wakacjami.
A teraz jest właśnie okres jej zbioru. Zbieramy kwiatostany w lipcu i sierpniu - w okresie rozkwitania i suszymy w przewiewnym, raczej ciemnym miejscu. Po wyschnięciu okruszamy kwiaty, odrzucamy szypułki i mamy surowiec czyli Flos Lavendulae. 


Z kwiatów uzyskujemy przez proces destylacji z parą wodną olejek lawendowy - wpływa on uspokajająco, łagodzi nadpobudliwość i pomaga w zasypianiu.
Działa on przeciwbakteryjnie a także przeciwgrzybiczo. Najczęściej znamy go jednak z zastosowań w kosmetyce w żelach pod prysznic, balsamach do ciała, mydłach. 

Może wiecie o tym, że inhalacje z olejku lawendowego są świetne przy przeziębieniach, szczególnie zaś w chorobach dróg oddechowych tj.: infekcji gardła i krtani, zapaleniu oskrzeli ale też przy katarze i trudnościach z oddychaniem. Można go zastosować nawet u małych dzieci, jego działanie przeciwbakteryjne ułatwia zwalczanie chorób. Przetestowałam na własnym dzieciątku. Kiedy moja córeczka miała 3 tygodnie i dostała silny katar, stawiałam w pokojach "kominki" z wodą z kilkoma kroplami olejku lawendowego, żeby jej się lepiej oddychało. (Poradziła mi to doświadczona położna).

Napar z kwiatów lawendy można stosować przy dolegliwościach trawiennych, działa łagodnie rozkurczowo w kolce jelitowej, wzdęciach.
Działa też jak wspominałam uspokajająco, dlatego często jest jednym ze składników mieszanek uspokajających np: kropli Nerwosol, herbatek ziołowych czy też tabletek o działaniu uspokajającym.

Olejek eteryczny z kwiatów lawendy często stosuję się do maści, kremów i balsamów do smarowania trudno gojących się ran, do preparatów o działaniu przeciwgrzybiczym. Olejek też powoduje lepsze ukrwienie - stąd jego zastosowanie do maści o charakterze rozgrzewającym i pomagającym w reumatyzmie (Aromactiv żel, Maść niedźwiedzia rozgrzewająca, Maść końska).

Polecam lawendę szczególnie jako środek na odprężenie. Kąpiel z dodatkiem kwiatów lawendy, lub kilka kropel olejku, gdy jesteście przemęczeni pracą i ciężkim dniem. 

A może wino lawendowe? W księgach zielarskich znalazłam taki oto przepis:
10 g kwiatów lawendy
5g owoców kolendry
2 g owoców anyżu 
macerować przez 2 tygodnie w 1/2 litra czerwonego wina często mieszając. Potem przecedzić.

Albo uda wam się znaleźć miód lawendowy?

P.S. Lawenda działa odstraszająco na mole i odstrasza też komary!

aptekareczka

niedziela, lipca 30

Dolegliwości powakacyjne.


Z wakacji przywozimy różne pamiątki, również w postaci chorób.
Tak jak moja szwagierka np.: anginę - od klimatyzacji ma zawalone górne drogi oddechowe, uszy gardło.
Na to już niestety pomoże tylko lekarz i antybiotyk.

Można też przywieźć: grzybicę, opryszczkę, infekcję intymną, oparzenie słoneczne, zatrucie pokarmowe. Zdarza się zwłaszcza w zatłoczonych urlopowych kurortach, basenach, kampingach, wakacyjnych romantycznych przygodach. Jak sobie z nimi poradzić?

Na opryszczkę polecam do smarowania krem przeciwwirusowy z acyklowirem np: Hascovir, Zovirax. Jeśli komuś nie pomoże można próbować wysuszyć ten swędzący wyprysk płynem Sonol lub pastą cynkową. Są też przezroczyste plasterki, żeby nie roznosić nieładnie wyglądającego na ustach pęcherza. 
Gdy jesteś nosicielem wirusa tzn.: występuje u Ciebie opryszczka kilka razy do roku warto zastosować kurację doustną. Obecnie jest dostępny bez recepty np.: Hascovir control 200mg (acyklowir) lub Groprinosin czy jego odpowiednik Neosine (inozyna). Są to leki w postaci tabletek doustnych, które zawierają substancje przeciwwirusową pomagającą w podniesieniu odporności.
I tak leki z acyklowirem w dawce 200mg stosuje się 1 tabl co 4 godz. przez 5 dni,
leki z inozyną - stosuje się zazwyczaj 3 razy dziennie po 2tabl.
Jeśli macie nawracający problem z opryszczką zachęcam jednak do porady swego lekarza rodzinnego. 
Więcej o opryszczce pisałam w poście TUTAJ   doczytajcie proszę.

Infekcje intymne. 
To już sprawa może być poważniejsza, więc zanim traficie do ginekologa można sobie ulżyć w cierpieniu.

Polecam - na zakażenie cewki moczowej (kiedy boli i piecze przy oddawaniu moczu) coś z furaginum (już można bez recepty np.: Urofuraginum stosuje się 3 * 2 tabl) lub Urosept w tabletkach - lek ziołowy (3* 2 tabl.) i do tego Wit. C , zakwasza i działa lekko moczopędnie. 
A przy silnych bólach, coś przeciwbólowego na bazie ibuprofenu. 
Profilaktycznie można zażywać żurawinę. Jest dostępna w postaci tabletek, soku lub suszona.

Na infekcję zapalną pochwy: czyli przy upławach, swędzeniu (podejrzenie grzybicy pochwy): Clotrimazol krem.
Do podmywania Tantum Rosa w saszetkach, zawiera lek z grupy przeciwzapalnych. Polecany przy pieczeniu warg sromowych, stanach zapalnych pochwy. Rozpuścić saszetkę w 0,5 litra przegotowanej wody do podmywania 2-3 razy dziennie.
Do tego pałeczki kwasu mlekowego najlepiej w preparatach dopochwowych i witamina C do zakwaszenia pH pochwy. 
Lepiej nie bagatelizować dolegliwości kobiecych moje panie i warto po tzw. pierwszej poradzie farmaceutycznej, gdy infekcja nie przechodzi po 2 dniach pójść do lekarza.

Oparzenie słoneczne: sprawdzone od lat pianka w aerosolu z d-panthenolem, spryskać czerwoną skórę i poczekać aż pianka sama wsiąknie. Jeśli jej nie macie na pierwszy rzut posmarujcie ciało maślanką lub kefirem, to sposób naszych babć.
 
Warto mieć pod ręką, poniższe artykuły:
  • O grzybicy znajdziecie TUTAJ
  • Opryszczka bardziej szczegółowo TUTAJ
  • Oparzenia słoneczne TUTAJ
  • Infekcje intymne TUTAJ
aptekareczka

P.S jeśli macie pytania zachęcam do komentarzy.

wtorek, lipca 18

Ząbkowanie

Pierwszy ząbek pojawia się z reguły w 6 miesiącu życia niemowlaka i jest to dolna jedynka. Piszę z reguły bo już słyszałam od mam, że pierwszy ząbek dziecko miało już w 4 miesiącu.
Czasami już od 3 miesiąca dziecko zaczyna się nadmiernie ślinić - co nie oznacza, że już od razu ząbek wyjdzie. Od 4 miesiąca dziąsła mogą być rozpulchnione, pobolewać, być bardzie czerwone, dziecko zaczyna wkładać do buzi paluszki i je ssać. Może to być początek. Jeśli dotkniecie (umytymi!) waszymi palcami wyczujecie stwardnienia a nawet dojrzycie już białe końcówki zębów.
Trzeba dzieciątku ulżyć bo z czasem zacznie być bardziej marudne, płaczliwe i drażliwe.

Podawajcie już gryzaczki, są takie specjalne szorstkie, które jednocześnie masują dziąsła. Są też takie, które można schłodzić w lodówce i one też przyniosą malcowi ulgę.
Masujcie też dziąsła własnym palcem lub specjalnymi gumowymi szczoteczkami np.: Canpol.

Do tego możecie sięgnąć już po żele na ból dziąseł. Zawierają one m.in.: środek znieczulający miejscowo - lidokainę (od 0,5g/100g) a także rumianek, który łagodzi stany zapalne.
 
Zacznę od łagodniejszych środków: AnaftinBaby żel - nawilża i łagodzi dziąsła, zawiera aloes, który łagodzi podrażnienia, hialuronian sodu działający regenerująco i nawilża podrażnione dziąsła. Może być stosowany nie tylko przy ząbkowaniu ale nadżerkach, stanach zapalnych dziąseł.

Ostatnio pojawił się Dentosept A Mini spray - ziołowy preparat, do zastosowania nie tylko przy ząbkowaniu ale i aftach czy nadżerkach i ogólnie problemach z dziąsłami u dzieci. Zawiera roślinne składniki np.: olejek z mięty pieprzowej, eukaliptusa - działające odświeżająco i chłodząco a do tego w składzie znajdziecie działającą przeciwbakteryjnie oktenidynę i wit B2 i B3, które pomagają dziąsłom się szybciej regenerować.

Wśród żelów silniej działających wymienię: Bobodent - ma lidokainę, rumianek i tymianek, Calgel z lidokainą oraz DentinoxN jego składniki to: lidokaina, rumianek, ksylitol działający przeciwpróchniczo.

Kilka wskazówek:
- preparaty te trzeba stosować po posiłku i do 15 minut nie podawać dziecku nic do picia czy jedzenia, żeby miały możliwość się wchłonąć i powlec dziąsła warstwą ochronną,
- warto trzymać je w lodowce, żeby pomogły przynieść natychmiastową ulgę,
- nakładając żele masujcie przy tym dziąsła przez chwilę,
- nie należy smarować częściej niż max. 6 razy dziennie.

Z doustnych preparatów homeopatycznych w aptekach dostaniecie Camilia z firmy Boiron, podaję się w jednorazowych dawkach tzw. minimsach 3 – 6 razy na dobę, wkrapla się do buzi zawartość całego pojemniczka.

Z firmy Heel również homeopatyczny dostępny jest Viburcol Plus podawany doustnie, dzieci od 3 miesiąca do 2 roku życia: 5 kropli 3 razy dziennie. Lek ten działa uspokajająco, łagodzi dolegliwości niepokoju, proponowany może być w stanach kolek, bolesności zębów u niemowląt.
Dostępny jest też w czopkach Viburcol compositum, podaje się 1 czopek na dobę u niemowląt powyżej 3 m-ca ale radzę się skonsultować z pediatrą przed podaniem. Należy też wiedzieć czy dziecko nie jest uczulone na któryś składnik. Ponadto leki te raz są w wykazie leków sprzedawanych na receptę, a co jakiś czas wprowadza się zmianę dostępnych bez recepty, dlatego warto wcześniej zapytać lekarza.

Przy ząbkowaniu może występować podwyższona temperatura, po konsultacji z lekarzem można podawać też czopki lub zawiesinę przeciwgorączkową paracetamol lub ibuprofen w odpowiedniej do wagi dawce.
I cóż jeszcze - uzbrójcie się w cierpliwość. Może dla Was zaproponuję herbatkę z melisą?
:)

A tak w przybliżeniu wyrzynają się poszczególne zęby mleczne:

 (górna szczęka)     27   15   19   10   8    8   10   19   15   27
 (dolna szczęka)     26   16   19   13   6    6   13   19   16   26

(cyfry i liczby oznaczają miesiąc życia)



aptekareczka - mama ząbkującej dziewczynki.