czwartek, kwietnia 13

Lżejsze święta

Na stołach za kilka dni na pewno nie zabraknie ciężkostrawnych potraw. 
Podam kilka dostępnych i niedrogich ziół i leków, które możecie dostać w aptekach, sklepach zielarskich czy sklepach ze zdrową żywnością. A może zwyczajnie macie je w domu w szafce z przyprawami. 

Dolegliwości wątrobowe uśmierzą:

1. Melisa lekarska, która oprócz uspokojenia, na co zwykle ją kupujemy działa rozkurczowo i żółciopędnie. Wato się w nią zaopatrzyć. Jest dostępna jako zioła luzem, w torebkach do zaparzania czy też tabletkach.

2. Mniszek lekarski, działa żółciopędnie, co jest niezbędne w prawidłowej pracy wątroby.


3. Ostropest plamisty, nasz pospolity oset, którego nasiona mają niebagatelną korzyść. Mianowicie regenerują wątrobę oczyszczając ją z toksyn, świetnie działa przy stłuszczeniu wątroby, po nadmiernej ilości stosowanych leków, przy zatruciach alkoholem czy też wspomagająco przy chorobach przewlekłych wątroby, m.in.: marskości, wirusowym zapaleniu wątroby.
Dostępny w postaci nasion luzem lub w preparatach gotowych m.in.: Artecholin N płyn, Sylimarol tabl., Sylimaryna tabl., Tabletki przeciw niestrawności, Rapchaholin C tabl., Silimax kaps., Lagosa tabl. 
Dodam, że ostatnio panuje moda na ostropest plamisty i można czasami przepłacić np.: w internecie czy sprzedaży wysyłkowej - nie dajcie się oszukać, nie warto.

4. Przegotowana woda z miodem i dodatkiem soku cytrynowego. Świetnie regeneruje wątrobę i oczyszcza organizm. Warto sobie przeprowadzić taką kurację po świętach. O własciwościach miodu pisałam wcześniej TUTAJ.

 Skurcze i dolegliwości żołądka pomogą zlikwidować:

1. Kolendra
2. Kminek
3. Koper włoski
4. Melisa
5. Mięta pieprzowa
6. Rozmaryn
7. Siemie lniane czyli nasiona lnu.


W święta wielkanocne oprócz kiełbas, szynek, żurków na stole króluje też chrzan i ćwikła. Nie bez powodu. Chrzan ma właściwości pobudzające soki trawienne, dlatego spożywa się go właśnie przy tłustych potrawach. 

Na nadkwaśność i zgagę odwołam Was do postu TUTAJ.

Oprócz w/w ziół są też rzecz jasna inne leki nieziołowe wprawdzie już kiedyś, przy okazji Święta Bożego Narodzenia pisałam ale są to leki uniwersalne dlatego przypomnę:
  • coś na wzdęcia : Espumisan, Ulgix, Esputicon,
  • coś na wątrobę, po rodzinnych spotkaniach przy wódeczce: Hepatil, Sylimarol, Hepatenal, Essentiale Forte, Hepason,
  • coś na lepsze trawienie: Raphacholin C, Ulgix trawienie, Boldaloin,
  • coś na zgagę: Ranigast, Controloc, Pantoprazol, Bioprazol, Alugastrin,
  • coś na nerwy: Melisa (jest jak widać uniwersalna ;)) Kalms, Valerin, Tabletki uspokające,
  • coś na biegunkę, węgiel - Carbo medicinalis, nifuroksazidum Endiex, Nifuroksazyd lub loperamidum Laremid, Stoperan, Imodium
  • coś osłonowego na żołądek: Siemie lniane, Krople żołądkowe.
 Wesołych Świąt i dużo zdrowia!


 aptekareczka

niedziela, kwietnia 2

Karmienie piersią. Jak wspomóc laktację

O dobrych właściwościach karmienia piersią wie raczej większość przyszłych i obecnych mam, więc nie będę w tej kwestii się za bardzo rozpisywać.
Ale zaznaczę, że mleko matki jest dla dziecka unikatowe, mimo wszelkich prób nie dało się do tej pory stworzyć preparatu tak podobnego jak pokarm wytwarzany przez gruczoły mleczne. Oprócz składników odżywczych, minerałów, pierwiastków zawiera przede wszystkim tak ważne przeciwciała, które posiada mama a które przejdą na maleństwo wspomagając jego odporność.
Nie każda kobieta może karmić piersią z różnych względów.

Tak więc jeśli karmisz piersią powinnaś wiedzieć kilka rzeczy, które nie zawsze są oczywiste.
Organizm produkcję mleka rozpoczyna już w ostatnim okresie ciąży. Początkowo mleko to tzw. siara, gęsta wydzielina o żółtawym zabarwieniu, to ona zawiera najwięcej przeciwciał potrzebnych do ochrony noworodka przed chorobami. Dzięki temu dziecko nabiera odporności i przez min. 6 tygodni jest już chronione przed różnymi chorobami. 
Pokarm matki jest wytwarzany z krwi - nie z przewodu pokarmowego. Aczkolwiek to, co jemy ma niebanalny wpływ na wytwarzanie składników odżywczych we krwi rzecz jasna. Dlatego odżywianie matki podczas całej ciąży jak i po jest niezmiernie ważne.
Z reguły pokarmu matki wystarcza dla niemowlaka, gdyż prawidłowa laktacja wzrasta wraz z zapotrzebowaniem naszego oseska. Na początku żołądek noworodka ma pojemności raptem 10 ml. Potem z każdym tygodniem rośnie. I tu uwaga warto wiedzieć, że mniej więcej w 3, 4 dobie po porodzie następuje tzw. nawał mleczny, tzn. wytwarzane jest nagle więcej pokarmu, co może doprowadzić do pierwszych problemów. Jeśli wcześnie nie zareagujemy: piersi są nadmiernie nabrzmiałe i bolą, to może dojść do stanu zapalnego, jeśli pokarm nie zostanie odciągnięty lub wyssany przez maluszka.

Stan zapalny piersi
Jak sobie wtedy radzić?

Odciągnąć pokarm laktatorem,
przystawiać częściej malca do piersi,
masować piersi delikatnie,
robić okłady.

Laktatory można dostać w aptekach ale i przez internet, jest wiele firm, np.: Avent, Nuk. Są ręczne jak i elektryczne, moim skromnym zdaniem ręczny w zupełności wystarczy ale to sprawa indywidualnego podejścia każdej z nas, czy też praktyczności.

Poniżej podaję sprawdzone sposoby, które naprawdę mogą pomóc w stanach zapalnych piersi.

1. Pierwszy z nich, bardzo dobry - jest zastosowanie okładów z liści kapusty włoskiej (lekko tłuczemy aby je zmiażdżyć i przykładamy zimne na piersi, jednak brodawki należy ochronić).
2. Drugi sposób, to sporządzenie zimnego okładu z białego sera wymieszanego z kefirem lub maślanką. Trzymać minimum 20 minut. Ten sposób podała mi położna, jest rewelacyjny! (Sama przetestowałam).
3. Można też zastosować okłady z gotowych kompresów tzw. zimno-ciemno (COLD-HOT) dostępnych w aptece. 

Dodam, że taka sytuacja z nabrzmieniem piersi może się powtarzać. Dlatego warto być przygotowaną, gdyż stan zapalny piersi jest dość bolesny i może się skończyć antybiotykoterapią a w efekcie zanikiem pokarmu.

Bolesność brodawek.
Malec podczas ssania może boleśnie drażnić ale i zranić sutki matki, szczególnie na początkach karmienia.

Jak sobie wówczas pomóc?

Są specjalne kompresy Multi - mam na brodawki, są też maści, np.: Linomag, Purelan 1000, Bepanten, Alantan. Jeśli bolesność jest nie do wytrzymania można zastosować nakładki do karmienia np.: Avent, Mendela, Canpol. (dostępne w aptece).
Warto zaopatrzyć się także we wkładki laktacyjne zapobiegające brudzeniu bielizny gdy pokarm wycieka. Są jednorazowe lub wielorazowe firmy różne: Nuk, Avent, Lansiloh, Canpol, Johnson &Johnson. 

Zbyt mała ilość pokarmu.
Może się zdarzyć, że pokarmu jest jednak za mało.

Czym się wspomagać?

Przede wszystkim pić dużo płynów do 2-3 litrów dziennie. Są różne herbatki laktacyjne, w składzie mają m.in.: melisę, owoc dzikiej róży, anyż, koper włoski, kminek. Warto pić takie herbatki, pomogą zapobiec wzdęciom, niestrawnościom, uspokajają.
 Dobry jest też słód jęczmienny, zawiera go np.: bezalkoholowy napój Karmi, Karamelz.
Kilka wskazówek dla mam, które karmią piersią.

  1. Odciągnięty pokarm można przechowywać w lodówce do 48h albo zamrozić - są specjalne torebki lub pojemniczki.
  2. Laktacja, czyli proces tworzenia mleka przez gruczoł mleczny zachodzi mniej więcej co 2 h.
  3. Laktację może zahamować: szałwia, mięta, rumianek, który dodatkowo może uczulać dziecko - dlatego tych ziół należy unikać przy karmieniu piersią.
  4. Podczas karmienia wycisz się i nie stresuj, gdyż Twoje emocje odczuwa też dziecko
Poczuj bliskość z Twoim dzieciątkiem :).
Powodzenia wszystkim młodym mamusiom.
aptekareczka