Przejdź do głównej zawartości

Lżejsze święta

Na stołach za kilka dni na pewno nie zabraknie ciężkostrawnych potraw. 
Podam kilka dostępnych i niedrogich ziół i leków, które możecie dostać w aptekach, sklepach zielarskich czy sklepach ze zdrową żywnością. A może zwyczajnie macie je w domu w szafce z przyprawami. 

Dolegliwości wątrobowe uśmierzą:

1. Melisa lekarska, która oprócz uspokojenia, na co zwykle ją kupujemy działa rozkurczowo i żółciopędnie. Wato się w nią zaopatrzyć. Jest dostępna jako zioła luzem, w torebkach do zaparzania czy też tabletkach.

2. Mniszek lekarski, działa żółciopędnie, co jest niezbędne w prawidłowej pracy wątroby.


3. Ostropest plamisty, nasz pospolity oset, którego nasiona mają niebagatelną korzyść. Mianowicie regenerują wątrobę oczyszczając ją z toksyn, świetnie działa przy stłuszczeniu wątroby, po nadmiernej ilości stosowanych leków, przy zatruciach alkoholem czy też wspomagająco przy chorobach przewlekłych wątroby, m.in.: marskości, wirusowym zapaleniu wątroby.
Dostępny w postaci nasion luzem lub w preparatach gotowych m.in.: Artecholin N płyn, Sylimarol tabl., Sylimaryna tabl., Tabletki przeciw niestrawności, Rapchaholin C tabl., Silimax kaps., Lagosa tabl. 
Dodam, że ostatnio panuje moda na ostropest plamisty i można czasami przepłacić np.: w internecie czy sprzedaży wysyłkowej - nie dajcie się oszukać, nie warto.

4. Przegotowana woda z miodem i dodatkiem soku cytrynowego. Świetnie regeneruje wątrobę i oczyszcza organizm. Warto sobie przeprowadzić taką kurację po świętach. O własciwościach miodu pisałam wcześniej TUTAJ.

 Skurcze i dolegliwości żołądka pomogą zlikwidować:

1. Kolendra
2. Kminek
3. Koper włoski
4. Melisa
5. Mięta pieprzowa
6. Rozmaryn
7. Siemie lniane czyli nasiona lnu.


W święta wielkanocne oprócz kiełbas, szynek, żurków na stole króluje też chrzan i ćwikła. Nie bez powodu. Chrzan ma właściwości pobudzające soki trawienne, dlatego spożywa się go właśnie przy tłustych potrawach. 

Na nadkwaśność i zgagę odwołam Was do postu TUTAJ.

Oprócz w/w ziół są też rzecz jasna inne leki nieziołowe wprawdzie już kiedyś, przy okazji Święta Bożego Narodzenia pisałam ale są to leki uniwersalne dlatego przypomnę:
  • coś na wzdęcia : Espumisan, Ulgix, Esputicon,
  • coś na wątrobę, po rodzinnych spotkaniach przy wódeczce: Hepatil, Sylimarol, Hepatenal, Essentiale Forte, Hepason,
  • coś na lepsze trawienie: Raphacholin C, Ulgix trawienie, Boldaloin,
  • coś na zgagę: Ranigast, Controloc, Pantoprazol, Bioprazol, Alugastrin,
  • coś na nerwy: Melisa (jest jak widać uniwersalna ;)) Kalms, Valerin, Tabletki uspokające,
  • coś na biegunkę, węgiel - Carbo medicinalis, nifuroksazidum Endiex, Nifuroksazyd lub loperamidum Laremid, Stoperan, Imodium
  • coś osłonowego na żołądek: Siemie lniane, Krople żołądkowe.
 Wesołych Świąt i dużo zdrowia!


 aptekareczka

Komentarze

Popularne

Jodyna i płyn Lugola. Apteczka pierwszej pomocy (2).

Jodyna Jednym z najstarszych leków odkażających jest Jodyna. Ciemnobrunatna ciecz, sprzedawana w małych, szklanych, ciemnych buteleczkach. To 3% SPIRYTUSOWY roztwór jodu z jodkiem potasu. Kiedyś wykonywano go w aptekach w recepturze, teraz jest produkowany już przemysłowo. 1. Zabójczo działa na bakterie, grzyby, wirusy. 2. Dezynfekuje zranienia i otarcia, ale nie można stosować jodyny na otwarte rany (np.: cięte). 3. Może być stosowana do walki z trądzikiem. Kiedyś stosowano jodynę w gabinetach kosmetycznych, rozcieńczano ją z wodą i takim roztworem przemywano twarz. Skóra była dezynfekowana i przez to zmniejszała objawy trądziku. Ciekawostką jest to, że równomiernie nałożony na skórę, roztwór z jodyną nadaje opalony odcień - co panie wykorzystywały kiedyś zamiast samoopalaczy. Wadą jest to, że może zabarwiać skórę na brudnawy, żółtawo - pomarańczowy  kolor i pozostawia smugi Ponadto jod wchłania się do organizmu i może uczulać, a jego nadmiar prowadzi do ...

Wyjazd aptekarki.

Mała, a ty co taka zamyślona. Rozmawiać ze mną nie chcesz. Pan Adam się podpytuję wypisując KP (dowód wpłaty). Wiadomo przecież, że nie może w milczeniu tego zrobić... - Się tak zastanawiam nad zmianą pracy. - Ale nie mów? Chcesz zmienić aptekę? Stara się czepia czy co? Ona groźna jest to fakt, ja do niej nawet nie za bardzo zagaduję bo mnie ostatnio opieprzyła, żebym się swoimi sprawami zajął, bo śmiałem palnąć, że "coś pani nie w humorze a tu taki piękny dzień" . I mało tego! Jak raz się pomyliłem przy wypisywaniu daty z KP, to naskarżyła do mojej kierowniczki, że podrywam jej pracownicę i że się amorami zajmuje zamiast się skupić! Obciachu mi narobiła i tyle. - Hahahaa - nie wytrzymałam. - Fakt moja szefowa jest bezpośrednia. No i ma pan nauczkę. - Ty się nie śmiej, tylko gadaj co z tą pracą i mi nie mów, że wyjeżdżasz czasem. - A czemu by nie? - No ale gdzie? Anglia? - Do Australii na przykład. - A to dalej nie mogłaś wymyśleć? - Jak już wyjeżdżać to na koniec ś...

The end?

I klops apteka sprzedana. Nowy rozdział. Personel się zwolnił ( ja ) lub dostał wypowiedzenie ( moje kochane koleżanki ). Ekipa trudna do zastąpienia.