Przejdź do głównej zawartości

Gluten a celiakia

Ostatnimi czasy bardzo często słychać o glutenie. Można rzec, że panuje era uczuleń na gluten.
Nie wiem do końca na ile te badania są potwierdzone klinicznie a ile to wyniki testów alergicznych, które należy weryfikować.
Zgłębiłam więc temat z ciekawości. Jak to jest z tym glutenem?

Gluten to rodzaj białka, występuje w zbożach tj.: pszenica, owies, jęczmień, żyto, orkisz, pszenżyto.

A od tych zbóż pochodzą m.in.:
mąka, 
otręby, 
płatki, musli, 
chleby, ciasta
pizza, makarony,
a nawet piwo, whisky, gin,
kawa zbożowa.

Wszystko to co posiada popularną mąkę w składzie, nawet sosy zabielane mąką czy panierowanie z użyciem mąki.



Trudno się bez glutenu obejść w naszym pożywieniu jak widać.



Dlaczego gluten szkodzi?

Gluten może być przyczyną reakcji alergicznych, problemów trawiennych a także prowadzić do celiakii*.
.
*Jest to choroba, w której mamy do czynienia z zaburzonym wchłanianiem pokarmów i stanami zapalnymi błony śluzowej jelit, można powiedzieć rodzaj silnej alergii na gluten. Pod wpływem właśnie glutenu i jego fermentacji w jelitach może dojść do zanikania kosmków jelitowych, które pokrywają błonę śluzową przewodu pokarmowego. Ta nietolerancja ujawnia się u osób podatnych genetycznie. Chorują na nią najczęściej dzieci poniżej 5 roku życia ale zachorowania wykrywa się też a nawet głównie między 35 a 55 rokiem życia. 
Wykrywa się ją przez odpowiednie testy z krwi i badania kliniczne, na które kieruje lekarz - o ile istnieje podejrzenie takiej choroby.

A oto objawy nietolerancji glutenu a w efekcie celiakii:

u dorosłych:                                                                                    u dzieci:
częste wzdęcia,                                                                              bóle brzucha,
  gwałtowne chudnięcie,                                                                    naprzemiennie zaparcia i biegunki,
niedokrwistość,                                                                              krzywica,
 zmęczenie,                                                                                      niski wzrost
osłabienie, 
  opryszczkowe zapalenie skóry, afty, 
nietolerancja laktozy.

Najskuteczniejsza terapia to dieta bezglutenowa przez całe życie.


Warte uwagi jest to, że malutkim dzieciom powinno się wprowadzać gluten np.: w postaci kaszek, kleików w 5-6 miesiącu ich życia. Zaczynając od małych porcji a najlepiej, gdy dzieciątko jest jeszcze karmione piersią. Zmniejsza to ewentualne uczulenia na ten składnik diety.
W tej chwili mamy na rynku szeroką gamę produktów bezglutenowych, dostępnych już w sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością, marketach i niektórych aptekach.

Dodam, że niektóre objawy mogą być po prostu efektem naszego nieprawidłowego odżywiania, nie zawsze jest to od razu reakcja alergiczna na gluten :).

aptekareczka

Komentarze

  1. Świetny post :) Zapraszam również do mnie po garść ciekawostek na temat diety bezglutenowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję.
    Chętnie zajrzę proszę podać swą stronę. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne

Jodyna i płyn Lugola. Apteczka pierwszej pomocy (2).

Jodyna Jednym z najstarszych leków odkażających jest Jodyna. Ciemnobrunatna ciecz, sprzedawana w małych, szklanych, ciemnych buteleczkach. To 3% SPIRYTUSOWY roztwór jodu z jodkiem potasu. Kiedyś wykonywano go w aptekach w recepturze, teraz jest produkowany już przemysłowo. 1. Zabójczo działa na bakterie, grzyby, wirusy. 2. Dezynfekuje zranienia i otarcia, ale nie można stosować jodyny na otwarte rany (np.: cięte). 3. Może być stosowana do walki z trądzikiem. Kiedyś stosowano jodynę w gabinetach kosmetycznych, rozcieńczano ją z wodą i takim roztworem przemywano twarz. Skóra była dezynfekowana i przez to zmniejszała objawy trądziku. Ciekawostką jest to, że równomiernie nałożony na skórę, roztwór z jodyną nadaje opalony odcień - co panie wykorzystywały kiedyś zamiast samoopalaczy. Wadą jest to, że może zabarwiać skórę na brudnawy, żółtawo - pomarańczowy  kolor i pozostawia smugi Ponadto jod wchłania się do organizmu i może uczulać, a jego nadmiar prowadzi do ...

Jak dbam o odporność mojego dziecka.

Odkąd zostałam mamą coraz częściej zwracam uwagę na zdrowe odżywianie i naturalne metody leczenia. Gdy moje dziecko ma katar czy jest przeziębione staram się stosować przede wszystkim jak najmniej leków, dlaczego? Otóż małe dziecko nabywa swoją odporność poprzez kontakt z bakteriami i wirusami, organizm musi nauczyć się z nimi walczyć.  Bardzo ważne jest karmienie piersią, wiadomo bez zmuszania do tego matki i w miarę jej możliwości. Mleko matki zwłaszcza w tych pierwszych 3 miesiącach daje dziecku już częściową odporność korzystając z przeciwciał matki.  Następnie to szczepienia dziecka. Inne sposoby to zdrowe odżywianie, co pozwala na dostarczenie witamin, minerałów. Warzywa od dziadka czy cioci z ogródka, zupy gotowane przeze mnie, soki domowej roboty z aronii, bzu czarnego, malin, kompoty z jabłek.  Oczywiście podawanie dodatkowo witaminy D, która wpływa na przyswajanie wapnia, budowę kośćca, zębów i odporność. Bardzo dużo spacerów czy to zimą c...

Wyjazd aptekarki.

Mała, a ty co taka zamyślona. Rozmawiać ze mną nie chcesz. Pan Adam się podpytuję wypisując KP (dowód wpłaty). Wiadomo przecież, że nie może w milczeniu tego zrobić... - Się tak zastanawiam nad zmianą pracy. - Ale nie mów? Chcesz zmienić aptekę? Stara się czepia czy co? Ona groźna jest to fakt, ja do niej nawet nie za bardzo zagaduję bo mnie ostatnio opieprzyła, żebym się swoimi sprawami zajął, bo śmiałem palnąć, że "coś pani nie w humorze a tu taki piękny dzień" . I mało tego! Jak raz się pomyliłem przy wypisywaniu daty z KP, to naskarżyła do mojej kierowniczki, że podrywam jej pracownicę i że się amorami zajmuje zamiast się skupić! Obciachu mi narobiła i tyle. - Hahahaa - nie wytrzymałam. - Fakt moja szefowa jest bezpośrednia. No i ma pan nauczkę. - Ty się nie śmiej, tylko gadaj co z tą pracą i mi nie mów, że wyjeżdżasz czasem. - A czemu by nie? - No ale gdzie? Anglia? - Do Australii na przykład. - A to dalej nie mogłaś wymyśleć? - Jak już wyjeżdżać to na koniec ś...