Przejdź do głównej zawartości

Posty

PP czyli B3, czyli witamin część numer trzy.

  3 część witamin i witamina B3 - kojarzona bardziej jako witamina PP lub niacyna. -Głównie wpływa na obniżenie cholesterolu, -Jest niezbędnym elementem przy powstawaniu czerwonych krwinek, -Bierze udział w wytwarzaniu energii, -Pomaga w funkcjach mózgowych, - Wpływa na zachowanie młodej skóry, - Pomaga utrzymać odpowiedni poziom cukru we krwi, - Pomaga w łagodzeniu stanów zapalnych, - Wspomaga trawienie. Dawka dzienna to 23 mg i najlepiej jednak przyjmować z pokarmem. Najlepsze źródła witaminki PP: grzyby, tuńczyk, kurczak, łosoś, szparagi, jagnięcina, makrela, indyk, pszenica nieoczyszczana. Przy niedoborach wit. B3, może pojawić się rozdrażnienie, bezsenność, bóle głowy, napięcie pogorszenie pamięci, krwawiące dziąsła, trądzik, zapalenie skóry. Jednocześnie jej nadmiar, może prowadzić do: zaczerwienienia skóry, bo powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych. Zatem wszystko z umiarem :) A teraz skoro prace domowe odrobione to czas na mecz...

Odchudzanie plastrami.

Najskuteczniejsze odchudzanie! To chyba najbardziej chodliwy temat wśród pań. Mamy lato, czyli  - odchudzanie do bikini. Zestawik: 1. Płaskie brzuszki - na raz 100 powtórzeń skłonów po 2 razy dziennie. Do tego wypijamy z półtora litra wody, niegazowanej!!, żeby nam nie bulgotało w tych brzuszkach i się nie odbijało. 2. Jogging, bardzo trendy ostatnio. Szczególnie wśród celebrytów i koniecznie przed pracą 6 rano. Tak więc, pobudka i rozgrzewka i lecimy. Śliczne, modne buty sportowe pod kolor getrów i bluzeczka prosto ze sklepu sportowego do kompletu i od razu walimy maraton, w końcu cała Polska biega. :) 3. Rower. Koniecznie czapeczka w takie upały i okularki przeciwsłoneczne. 4. Najlepiej, to mieć prywatnego trenera, taki przystojny maczo, co to mobilizuje (jak jasna cholera) i zachęca do ćwiczenia - ale wyobraźni głównie... ;)  A do tego wszystkiego aplikacja (endomodo czy endomondo) w mega wypasionej komórce typu: ajfon czy smartfon, tak żeby się pochwalić ...

Kaligrafia aptekarki.

Dziś moja szefowa woła mnie do siebie. Mówi tak: - A co pani tu napisała?, jestem ciekawa, bo jakoś tak nie mogę odczytać...  Do waszej wiadomości: moja szefowa pracuje już ponad 30 lat, odczytuje niemal wszystko - każdą bazgraninę. No, niemal każdą jak się okazuje...:) - "Połykać podczas śniadania" - odpowiadam.  - Aha , popatrzyła na mnie z miną jaką mógł mieć Krzysztof Kolumb podpływający pod Amerykę.  Nie wpadłabym na to. Ale już za chwilę odzyskawszy rezon mówi : -Pani z każdym rokiem gorzej pisze! Przerasta pani już lekarzy o głowę. Kura pazurem lepiej chyba pisze. Kto panią odczyta za 5 lat?! jeśli doświadczony farmaceuta nie za bardzo może? Coś w tym może być, bo nikt nie potrafił rozczytać moich notatek na studiach. Hmm minęłam się chyba z powołaniem i zamiast aptekarzem powinnam była zostać może lekarzem ;). Aptekarz oprowadza po aptece praktykanta: - Jakie leki trzymacie w tej szafce? Pyta przyszły farmaceuta. - Te, które dajemy pacje...

Witamina B2 - ryboflawina

Witamina B2 - RYBOFLAWINA  Ułatwia pozyskiwanie energii z tłuszczów, cukrów i białek.  Jest niezbędna do utrzymania dobrej kondycji skóry, śluzówek i właściwego pH organizmu.  Bardzo ważna dla włosów, paznokci i oczu. A główne jej funkcje to: - odpowiada za wytwarzanie energii w łańcuchu oddechowym, - odgrywa ważną rolę w pracy narządu wzroku, - bierze udział w odtruwaniu i oczyszczaniu wątroby. Niszczy ją alkohol, środki antykoncepcyjne, kawa i gotowanie. Przy jej niedoborze pojawiają się zajady, pękająca skóra, stany zapalne języka i zaburzenia układu nerwowego. Mogą się pojawiać także wypryski na skórze; paznokcie są łamliwe a włosy tłuste lub bez blasku. Co ciekawe i chyba najbardziej negatywne przy jej braku, to nadwrażliwość na światło - a nawet zaćma, z pogorszeniem widzenia i łzawieniem. Brak jej przyczynia się też do uwaga! bezsenności. Witaminkę B2 można dostarczyć jedząc : - grzyby,         ...

Burak i botwinka

"Wzięło mnie" na botwinkę.   A jak aptekareczka gotuje, to…w kuchni panuje totalna rozpierducha. Dobrze, że mam dużą kuchnię, szeroki i długi blat, tak dwa metry od lewej ręki, metr od prawej I jeszcze kawałek z tyłu pleców. I tak się ledwo mieszczę… Jak porozkładam warzywa, noże, garnki, i inne dodatki to bójcie się: uciekające kurczaki do rosołu, toczące się pomidorki i inne wieprzowinki czy deserki. No słowem rozgardiasz i chaos. Potem się posprząta.  Na razie, twórcza chwila smaków, z dużym rozmachem - nie za długich kończyn - trwa. Puściłam sobie do towarzystwa Georga Michaela i płytę „Ladies & Gentelman” ( co już kojarzy się z fantastyczną zapowiedzią działań utalentowanej aptekarki po godzinach ;)).  Gotowanie botwinki podglądałam u dziadka Remka. Barszcz i wszystko, co z burakami związane to Jego domena. Był czas, że tradycją stało się gotowanie co piątek barszczu przez szanownego dziadka. Przychodził sobie niezapowiedziany do domu, (kiedy w...

Witaminki

WITAMINKI   O witaminach dużo się gada i kupuje suplementy diety. Ale...nie bardzo wiadomo, po co nam one do szczęścia i za co odpowiadają. Nie bardzo też wiadomo czy potrzebne są nam wszystkie witaminki, pierwiastki i minerały czy tylko niektóre.  Kupujemy tableteczkę, połykamy i niby jesteśmy naładowani zdrowiem. Mało tego zauważyłam, że często - głównie panie - kupują witaminki na włosy, a osobno jeszcze jakieś ogólnie wzmacniające. A przecież ich skład się powtarza i nie ma potrzeby łykać wszystkiego. Słów więc kilka o witaminkach....:) -to składniki prawidłowego funkcjonowania organizmu. Pod względem chemicznym, to bardzo różne związki, których nasz organizm nie jest w stanie sam wyprodukować, za wyjątkiem witaminy D. Muszą być dostarczane z pożywieniem. Oficjalnie jest ich 13: - rozpuszczalne w tłuszczach A, D, E, K, - rozpuszczalne w wodzie B1, B2, B3, B5, B6, B7, B9, B12, C. WITAMINA B1 -TIAMINA wyizolował ją biochemik polskiego pochodz...

Postawiony do pionu

Wchodzi dziś pan Rondel, w latach swej świetności niezły z Niego był „wiracha” - jak sam o sobie mówi.    "Do widzeniaaaaa” , zwykł mawiać na wejście. I podnosi z szacunku czapkę lub kaszkiet nad głowę. Udaje groźnego. Tu jakiś przytyk - w stylu: „jak zwykle młoda się obija, zamiast tu, koło klienta skakać już od wejścia. A ona stoi i patrzy z tym uśmieszkiem .”   -„ No właśnie, stoję i patrzę na marudę, który wchodzi i od razu kwaśną minę prezentuje. Pięciu takich dzisiaj i sama będę kwaśna jak cytryna.” Albo też: „To znów ja was witam, stary pierdziel, co to zapomniał, że na wejście się dzień dobry mówi”.  „Aaa, dobry wieczór panie starszy”. -„Proszę? już mnie od wejścia od starych pierników wita?! Oj Kiciuniu! jak tu się ludzi szanuje? I to  starszych? No jak?” Tak to się przekomarzamy. I chyba to mu odpowiada, bo zawsze na koniec oczko puszcza i palcem kiwa. Po śmierci żony nie może się pozbierać. A to - jak mówi   - s...